poniedziałek, 14 lipca 2014

poduszki i pościele

W końcu wracam do żywych.... zapętliłam się i to ostro....  Nie pisałam nic 2 miesiące- aż nie mogę w to uwierzyć, że czas tak szybko przeleciał mi przez palce. Wpadłam w wir pracy i rękodzieło przestało być dla mnie przyjemnością- chciałam jak najwięcej powystawiać się na jarmarkach z moimi wytworami. Teraz doszłam do wniosku, że tak nie chcę- zwłaszcza, że większość ludzi chce aby wszystko było za 3 zł  i wielu nie docenia  mojej pracy i tego siedzenia po nocach..... Chcę aby znowu to była przyjemność, chcę mieć czas zrobić coś dla córci, dla siebie, najbliższych i na spokojnie dla tych osób, które doceniają rękodzieło:) a nie "hurtowo" na jarmarki... Potrzebowałam odpoczynku, jestem po 2-tyg urlopie z nowymi siłami i nowym nastawieniem:) Mam bardzo dużo nowych rzeczy do pokazania (wykonanych przez te 2 miesiące) więc spodziewajcie się wielu zdjęć w najbliższym czasie:)

Na początek trochę "szyciowych" rzeczy.
Szyłam trochę poduszek i zabrałam się za pościele.

w marinistycznym stylu
i z cudownym materiałem minky
prześcieradło do dziecięcego łóżeczka
i takie podusie z dziwnymi ludzikami i z polarem z tyłu:)

obiecuję zorganizować w najbliższym czasie Candy w ramach rekompensaty za tak długie milczenie:)

Pozdrawiam cieplutko

9 komentarzy:

  1. Piękny klimat, przypomina mi o niedawnych wakacjach nad morzem :) śliczne kolory i materiały.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak to jest...zatracamy się w tym co robimy...i nie widzimy jak czas ucieka...
    a ludzi...ludzie w Polsce nie dorośli do rękodzieła...oni wolą tandetne made in china, i nawet nie widzą różnicy...oczywiście nie mówię o wszystkich, bo są i tacy, dla których indywidualna rzecz jest jak skarb, który tylko Oni posiadają...bo przecież my pasjonaci nie robimy taśmowo przedmiotów, nawet grzechem byłoby tworzenie tej samej rzeczy, bo w duszy tak wiele gra...
    Cieszę się, że wróciłaś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewuniu ja Cie rozumiem.. ludzie chca wszystko jak najtaniej a człowiek siedzi po nocach pare dobrych godzin straci.. ja jeszcze folie do pakowania musze kupic farby walko a na koniec okaze sie ze na czysto 10 zl zarabiam;) Odetchnij i doceniaj sie;) Cudne te szyjatka powyzej;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam sie z Tobą w 100 %,że niewarto hurtowo coś robić na jarmark bo nikt niedocenia naszej pracy!! Ja tworzę tylko dla siebie, rodziny, znajomych jeśli coś zamówią u mnie ...choć i tak miałam przypadki ,że np. koleżanka zamówiła napis filcowy dla dziecka znajowej- szyłam ręcznie cały weeknd opiekując się 6 miesięczna wóczas córą, a koleżanka potem niechciałą mi zapłacić bo stwierdziła, że mało filcu wykorzystałam to nic na tym niestraciłam!!! Też mam wiel zapytań cenę dajen rzeczy by zrobić, a jak podam np. 80- 100 zł to na tym się kończy wszystko!!

    Poduszki śliczne, szczególni spodobały mi się te z "ludzikami" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam się z Tobą - ja to już nawet dla znajomych rzadko robię ... tylko dla nas i na prezenty jeśli wiem że ktoś takie rzeczy lubi ...
    piękne poduchy

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudne! Poduszki są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna poduchy :)) I właśnie szkoda, że ludzie nie doceniają rękodzieła :(( Nie zdają sobie sprawy ile wkładamy w to serca, czasu i pracy... cieszę się, że wróciłaś i z niecierpliwością czekam na kolejne prace :)) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :)