piątek, 30 sierpnia 2013

dziecięce skrzynki na skarby

Ostatnio miałam trochę więcej czasu i udało mi się odwiedzić Wasze blogi:) Muszę przyznać, że naprawdę prężnie  pracujecie i tworzycie piękne rzeczy. Niektóre z Was pochwaliły się też jak spędziły wakacje. Zazdroszczę Wam troszeczkę (ale pozytywnie :) sama nie miałam w tym roku wakacji ze względu na narodziny Martynki. Było to dla mnie coś nowego, bo od kilku lat wyjeżdżaliśmy gdzieś daleko z mężem. No ale to nic, za rok z Martynką myślę że już się da gdzieś wypocząć:)

Dzięki rodzicom i siostrze mojego męża wróciłam do mojego małego twórczego świata:) Jestem im strasznie wdzięczna, że często zajmują się Martynką, a ja mogę w tym czasie usiąść do maszyny albo do skrzyneczek :D

Chyba macie już dosyć moich skrzynek... Muszę jednak pokazać jeszcze kilka, które powstały.

Tym razem zrobiłam skrzynkę dla chłopca, a dokładniej na chrzciny Olka.

 

Druga skrzynka jest dla małej Helenki na jej skarby. Została wykonana z dziecięcym wzorem gdyż Helenka ma dopiero 3 latka.


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

skrzynka na wino (ślubna)

Spełniło się moje marzenie. A było nim pospać w nocy ciut dłużej niż dwie godziny jednym ciągiem:) Teściowa i szwagierka przejęły nocne karmienie Martynki i spałam... uwaga... 8 godzin. Jestem szczęśliwa i wyspana, bo takie wypoczęcie mam pierwszy raz od 1,5 miesiąca :D Strasznie Wam jeszcze raz dziękuję kochane za to nocne czuwanie:)
Manita jak napisałaś o tych nieprzespanych nocach z bliźniakami, że budziły się na zmianę to już przestałam marudzić:)  nie mam pojęcia jak radzą sobie mamy trojaczków bądź czworaczków... masakra jakaś:) 

Mam więc dzisiaj ciut więcej siły aby zamieścić post i poodwiedzać Wasze blogi dogłębniej niż dotychczas:)
Szybciutko coś pokażę i uciekam buszować do Was:)

Zrobiłam dwie skrzynki z tym samym wzorem. Są prawie identyczne ale ciutkę różnią się serduszkami na wieku i w środku. 
Ostatnimi czasy Młodzi proszą o alkohol zamiast kwiatów i z takim zamiarem powstały skrzyneczki-jako pudełko na wino i kopertę z kaską:)

Oto pierwsza z nich:

i druga:


piątek, 16 sierpnia 2013

prezent na chrzest

ojojoj  mam nadzieję,  że to nie będzie tak już cały czas, że tak mało czasu dla siebie będę miała i na blogowe sprawy również... Mam wiele, rzeczy do pokazania, które zrobiłam jeszcze przed wakacjami i porodem ale nawet chwili aby zamieścić tu ich zdjęcia...:( 

Martynka jest bardzo wymagająca... Kolki co prawda nie występują już tak często (dziękuję za podpowiedź z kropelkami Sab Simpleks) ale moja córcia jest aktywnym dzieckiem i bardzo mało ostatnio śpi... Nie mogę więc nawet odespać w ciągu dnia nieprzespanej nocki (pobudki nocne nadal co 1,5-2 godz na karmienie).
  No ale cóż jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma:) 

Cieszę się, że chociaż teraz mam chwileczkę :) Mogę Wam więc pokazać skrzyneczkę na chrzest dla chłopca, którą zrobiłam jeszcze w czerwcu. Zdjęcia reszty prac będę sukcesywnie zamieszczała. 



 Przepraszam też, że nie odpisuję od razu na maile ale naprawdę nie ogarniam na razie siebie i tego co się na około mnie dzieje. Obiecuję, że jak tylko znajdę te "pięć minut" to wszystko nadrobię. I maile i odwiedziny na Waszych blogach.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

renowacja kołyski w której leżałam kiedyś ja :)

Ogromnie dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod ostatnim postem oraz maile z gratulacjami:) Nie myślałam, że będzie mi tak ciężko znaleźć czas na włączenie komputera, a nie mówię już o robótkach ręcznych czy..... odespaniu nieprzespanej nocy... Mała daje czadu z każdym dniem coraz bardziej. Od kilku dni łapią ja kolki... Ale cóż tak chyba musi być- macie jakieś sprawdzone metody jak ulżyć w takim cierpieniu maleństwu? Strasznie mi jej żal kiedy tak mocno płacze...

Jak już udało mi się znaleźć 5 min, to chcę Wam pokazać jak odnowiłam kołyskę dla Martynki jeszcze przed porodem. W 9 miesiącu ciąży właśnie tak się bawiłam :)
Wiecie co jest dla mnie niesamowite? Że właśnie w tej kołysce X lat temu to ja byłam bujana przez moją mamę:) Wtedy miała naturalny drewniany kolor, później trafiła w naszej rodzinie do jakiegoś chłopca i została przemalowana na niebiesko:


Ciężko było zedrzeć farbę do naturalnego koloru więc przemalowałam ją na biało:) Dodałam też różowe motywy na frontach i tak sobie teraz wygląda z becikiem w środku.



 Becik też ma sporo lat-chyba ponad 20. Moja Babunia chomikowała go przez te wszystkie lata i teraz podarowała Martynce. Jak ja lubię rzeczy z historią...:)

Mam nadzieję, że za niedługo będę mogła częściej odzywać się do Was.
Pozdrawiam Was serdecznie:)