poniedziałek, 21 października 2013

szmatka sensoryczna

Dostałam ostatnio takie pytanie: "a szmatki sensoryczne to Ty szyjesz?" Na początku nie wiedziałem co to takiego ale jak mi wytłumaczono to przypomniałam sobie, że już takie widziałam i nawet chciałam uszyć taką kiedyś dla Martynki. Powstała więc taka pasiasta aby były kontrastowe kolory widoczne dla dzidzi.

z drugiej strony jest z takiego milusiego materiału do przytulania.

 i mnóstwo metek do ciumkania:)

Tak na marginesie to strasznie się cieszę, bo sprzedały się rzeczy które wysłałam na aukcję na Michałka, który ma raka oczka (pisałam o nim w poprzednim poście-może ktoś jeszcze chce pomóc?).

Miłej nocki:)

5 komentarzy:

  1. Ja właśnie dzisiaj wysyłam paczkę dla Michałka.A pomysł na szmatkę super!!!Też nigdy nie słyszałam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się zabawki sensoryczne a wśród nich szmatki też. Bardzo ładnie wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne szmatki, bardzo fajny pomysł. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym taką dla mojego maleństwa - ono jeszcze w brzuszku ale zakochałam!!! Robisz takie cuda na zamówienie - jaki koszt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję tego cudownego stanu:) Oczywiście, że szyję na zamówienie-napisałam wszystko u Ciebie na blogu.

      Usuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :)