niedziela, 8 września 2013

zawieszki Helenki

Nie dałam rady zamieścić wczoraj obiecanego posta ale robię to za to dzisiaj z samego rana. Miałam wczoraj takie marudzenie i płakanie Martynki przez cały dzień, że już nie wyrabiam. Całe szczęście, że szwagierka miała wolne i przyjechała na pomoc, bo chyba moja głowa dłużej by tego nie zniosła.

W ogóle muszę Wam się wyżalić... strasznie mi ciężko, bo oprócz płaczącej i wymagającej opieki 24 godz na dobę 1,5 miesięcznej córki, mam teraz jeszcze dodatkowe obowiązki. Mój mąż miał wypadek i jest w gipsie od pasa w górę. chyba wiecie co to oznacza... Dwójka "dzieci" na głowie w domu i ja sama.... Niedawno narzekałam, że muszę co 2 godz w nocy wstawać do Martynki i jedna z Was wtedy napisała, że miała bliźniaki-więc jak jedno skończyło jeść to drugie się budziło... Teraz mam trochę podobnie.. Jak skończę karmić i przebierać Małą, przysypiam dosłownie na chwilę i słyszę "pomóż mi proszę wstać" albo "podaj mi wodę" itp... za chwilę znowu przysypiam i Mała budzi się ponownie....
 Oj ciężko mi. Ale cóż, trzeba być twardy a nie mietkim:) i przetrwać ten trudny okres.

Koniec marudzenia, teraz czas na zdjęcia.

Są to zawieszki do pokoju małej Helusi. Jej mama przekazała mi resztki materiałów, z których Helenka ma uszytą pościel do łóżeczka i poprosiła abym coś z nich wymodziła... oto co powstało:)





Miłej niedzieli :)

11 komentarzy:

  1. Kochana dasz radę, wierzę że Ci ciężko ale ta sytuacja nie będzie trwała wiecznie, jeszcze troszkę wytrzymasz;) Pamiętam jak ja się opiekowałam mężem z chorym kręgosłupem...Też czasami traciłam siły, cierpliwość ale miłość zniesie wszystko:)
    Cudeńka wyczarowałaś, ja chciałabym nauczyć się szyć takie urocze serduszka, ptaszki śliczne są:)
    Pozdrawiam i trzymam kciuki żebyś miała dużo sił:)
    Zapraszam oczywiście w chwili wolnej do siebie na rozgoszczenie się:)
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, przejrzałam sobie teraz Twój blog jesteś bardzo zdolną osóbką, to co szyjesz i tworzysz jest piękne:)

      Usuń
  2. Podziwiam Cię, że przy tylu obowiązkach dałaś radę wyczarować tyle pięknych przytulanek. Zawieszki są super :) Pozdrawiam i życzę wytrwałości i duuużo siły, aby przetrwać najgorsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne Twoje tworki ten ostatni komplet przepiękny
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Poradzisz sobie ze wszystkim:)
    Bardzo ładne zawieszki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie, pastelowe, cukierkowe i urocze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawieszki są cudne:) Życzę wytrwałości i dużo cierpliwości. Śle ciepłe promyki

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana dasz radę:)Choć z pewnością jest Ci bardzo ciężko a i tak znajdujesz czas na tworzenie swoich cudnych szyjątek:)cierpliwości,wypoczynku i snu życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczne zawieszki!!! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Normalnie te zawieszki to cudo <3
    Świetne są <3
    Mrrraśnie ;)
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekne, kolorowe zawieszki, podziwiam i pozdrawiam Anulek;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :)