poniedziałek, 23 września 2013

operacja...

Nie za wiele dzisiaj napiszę, bo trochę jestem przygnębiona i nie chcę aby mój stan się Wam udzielił.
Mój mąż jest właśnie operowany, a ja nie mogę znaleźć sobie miejsca.... Mam tylko nadzieję, że szczęśliwie się wybudzi z narkozy i po krótszej lub dłuższej chwili będziemy rozmawiać...

Aby chociaż na chwilę zająć głowę innymi myślami postanowiłam pokazać Wam kolejne szyjątka, które powstały w wakacje.

A jest to stado ptaszków:



a tak wyglądają z bliska








Trzymajcie kciuki za operacje, a ja życze Wam miłego dnia.

9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki najmocniej jak potrafię.Życzę ,aby wszystko dobrze i szybko się skończyło.
    Ptaszorki śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, a Tobie życzę spokoju!
    Ptaszki prześliczne - nie wiedziałabym, którego wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam mocne kciuki za męża!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję,że po rozmowie jest trochę lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne stadko, a kciuki zaciśnięte :) Powodzenia i bądź dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne Ptaszki śpiewały mi ,że wszystko będzie dobrze :) Czule pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ptaszki bardzo ładne. Nic się nie martw wszystko będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja mocno trzymam kciuki wierząc, że wszystko jest dobrze:) A ptaszki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :)