sobota, 8 czerwca 2013

Królik Maileg-Marinka

Zanim pokaże to co znajdowało się na moim stoisku wystawienniczym, o którym pisałam w poprzednim poście, chciałabym bardzo podziękować Wam, że jesteście ze mną, że zostawiacie komentarze i piszecie maile. Nawet nie macie pojęcia ile to dla mnie znaczy i jakie jest to budujące:) Często słyszę też osobiście wiele miłych słów na temat moich prac i to naprawdę jest cudowne-że to co robię podoba się Wam:) A wiecie co jest najcudowniejsze? Jak dowiaduję się, że królik czy skrzyneczka czy cokolwiek innego sprawia ogromną radość obdarowanym osobom:)

Dzisiaj dostałam cudownego maila od Romy gdzie napisałam, że jej 5 miesięczny synek nie rozstaje się ze swoim króliczkiem Poziomką (tak go nazwali :) oraz, ze nóżki służą mu za gryzaki:) 
Ostatnio usłyszałam, ze 5 letnia Zuzia również nie rozstaje się na krok ze swoim królikiem, śpi z nim i chodzi do przedszkola, a na dodatek zażyczyła sobie jeszcze do pary pana królika- cóż, będzie trzeba spełnić jej życzenie:).
Dostałam też pozwolenie na udostępnienie zdjęcia Marinki i jej króliczka o tym samym imieniu.
Uśmiech jest dla mnie najlepszą nagrodą:)
i Marinka oglądająca bajkę:)

Ściskam Was ciepło:)
A jutro pokażę nowe rzeczy. Albo nie, jeszcze dzisiaj:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :)