wtorek, 2 kwietnia 2013

brązowy Dyzio

Witajcie po Świętach:)
i jak tam? objedzeni za wszystkie czasy? Bo ja troszku przesadziłam...:) Ale wszystko było takie dobre i nie mogłam się powstrzymać :) Ach ten pyszny kajmak... :)
Święta minęły mi bardzo miło w rodzinnym gronie ale niestety bardzo szybko.

Dopiero teraz będę mogła nadrobić zaległości blogowe i na spokojnie do Was pozaglądać :) 
Bo przed świętami nie dałam niestety rady przez ilość zamówień. Ale bardzo dziękuję, że do mnie zaglądaliście:)
Na początku pokaże Wam nowe króliki, które trafiły do swoich właścicieli właśnie w Święta.
Pierwszy z nich to Dyzio dla Joli i Witka.

Zostałam poproszona o wyszycie imion. Błagam miejcie dla mnie trochę litości w ocenianiu literek- był to jeden z moich pierwszych wyszywanych napisów. Wiem, wiem muszę jeszcze dużo poćwiczyć.


4 komentarze:

  1. Króliczek cudny :) Ja muszę powiedzieć, że takie literki mi właśnie bardzo się podobają :) Mają wielki urok, jakby napisane przez dziecko, które bardzo się stara, aby mu jak najlepiej wyszło :) Kapitalne, w moich oczach super i kropka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny króliczek:) co do napisów to dodają uroku króliczkowi, więc nie ma co się przejmować:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :)