czwartek, 31 stycznia 2013

koszyk z materiału

Podnoszę dzisiaj roletę do góry, a za oknem... nie ma śniegu... ani odrobiny...a tak ładnie biało było ostatnio. 
Nastała szaruga błotna- nie podoba mi się. No ale trudno będzie trzeba się przyzwyczaić. 
A może spadnie jeszcze odrobinę śniegu, który zostanie na dłużej... :)

Parę dni mnie nie było, ale to przez powikłania po chorobie, przez co i latanie po lekarzach. 
A trzeba było zadbać o to w moim stanie oczekiwania na dzieciątko:)
I nie myślcie sobie, że przez ten czas nic nie powstało.. Przygotowałam sporo rzeczy i powoli będę wszystko pokazywała. 

Najpierw pokażę koszyk na różności uszyty z materiału, o którym pisałam w poprzednim poście. 
 Wspominałam tam o zawieszkach dopasowanych kolorystycznie do koszyka, co miało tworzyć komplet. Niestety nie mogę pokazać ich wspólnego zdjęcia, ponieważ zawieszki powędrowały już do nowej właścicielki, a koszyk dołączy dopiero za kilka dni.
Przy jego szyciu narobiłam sobie trochę dodatkowej, niepotrzebnej roboty, ale co tam...:) przynajmniej będę wiedziała jak sobie jej nie narobić przy kolejnym koszyku :)
A tu mała zapowiedź kolejnych rzeczy, które w końcu powstały.
Są to woreczki i saszetki pachnące lawendą. Ale o tym następnym razem:)

5 komentarzy:

  1. śliczny koszyk z pięknymi dodatkami , których jestem bardzo ciekawa !ach różyczki są takie romantyczne ...rekompensują brak śniegu.
    Zdrowia Ewelinko !

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki piękny ten koszyk, już od pewnego czasu marzę o takim cudzie :) cudownie połączyłaś materiały i faktury :)

    OdpowiedzUsuń
  3. och... koszyczek bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :)